Najnowsze Wpisy

Bez tytułu Komentarze (1)
06. lipca 2004 22:54:00
linkologia.pl spis.pl

ciągle komobinuje z tymi szablonami..i nic mi nie wychodzi.. :(

mojra** : :

Bez tytułu Komentarze (0)
28. czerwca 2004 10:54:00
linkologia.pl spis.pl

działa?

mojra** : :

Bez tytułu Komentarze (0)
09. kwietnia 2004 14:37:00
linkologia.pl spis.pl

??

mojra** : :

ZWIERCIADŁO I Komentarze (0)
11. września 2003 14:54:00
linkologia.pl spis.pl

          

                 ZWIERCIADŁO

                                            ~ROZDZIAŁ I~    

                                            "MROK NADCHODZI..."

Dzień żegnał się juz  ze światem,gdy Nari zbierała ostatnie tego lata maki.Gdy stanęła na kwiecistym wzgórzu ujrzała w oddali małą postać. Postać zbliżała się coraz bardziej.Mały punkcik stał się jeżdżcem , na czarnym rumaku.Tnął kopytami ziemie,która jęczała pod nimi.  Nari stała urzeczona tym widokiem., zachwyt ogarnął jej czyste serce, biała suknia lśniła w ostatnich blaskach dnia.Nagle jeżdziec dostrzegł ją stojącą białą lilie wśród polnych kwiatów,zawrócił konia i galopem pomknął w jej kierunku.Zadrżała na mysl o spotkaniu z tym czarnym , rycerzem,który cwałował w jej kierunku z obnarzonym ,lsniacym srebrnym blaskiem mieczem.Strach ogarnął jej serce.Pobiegła w las ,aby ukryć się spojrzeniu które odczuwała coraz bardziej.Biegła ile sił ,aby uniknąć spotkania. Krzaki targały jej suknie,włos rozwiany powiewał na wietrze.Tęten kopyt zbliżał się coraz bardziej i głos dudnił w uszach."Musze wydostać sie z tego lasu" myślała zrozpaczona.Nagle ze środka puszczy  odezwały sie bębny. Grały niczym wojsku na wymarsz."Bębny?Co tu się dzieje ? Co oni chcą? "  myslała.Nagle wbiegła w krąg ciemnych złowieszczych drzew.Rzucały one cien na wszystko w około.Jeżdziec z minuty na minute zbliżał sie coraz bardziej.Widziała juz go w całej okazałości : zbroja lśniła czarnym blaskiem,miecz błyszczał w mroku,on sam był ogromnej postawy z czarnym piuropuszem na hełmie,płaszcz którym był okryty przypominał granatowe skrzydła ptaka,które łomotały na wietrze . Na tarczy miał ogromne godło z białym księżycem i czrwoną gwiezdnął koroną ,wokół wyryte zaklęcia w dawno zapomnianym języku.Całość stanowiła obraz warty czci ,a jednoczśnie budzący groze. Kon zwolnił biegu. Kroczył teraz dostojnie , zbroja dzwoniła . Ciemne oczy patrzyły złowrogo. Słońce schowało się za widnokrąg  i ziemie przeszyły ciemności nocy. Cały las zastygł śledząc każdy ruch przybyszy . Nari stała  wylękniona.-Kim jesteś?! Czego chcesz ?! Pozwól mi odejść.!-szeptała w trwodze. Śmiech.Okrutny  śmiech rozdarł  powietrze,kruszył serce,rozłupywał czaszke. Dziewczyna skuliła sie , gdy pierwsze nuty przeszyły powietrze. Ból . Coś ja obezwadniało. Kazało pełzać tak jak ono każe. Miecz był coraz bliżej. Juz czuła zimną stal , gdy ocknęła się z koszmaru.

Wysłucham wszystkie komentarze i uwagi  : )

                                                                                        MOJRA**  

 

mojra** : :

linkologia.pl spis.pl

 

 

                 ZWIERCIADŁO

                                            ~ROZDZIAŁ I ~

                                           "MROK NADCHODZI..."

Dzień żegnał się juz  ze światem,gdy Nari zbierała ostatnie tego lata maki.Gdy stanęła na kwiecistym wzgórzu ujrzała w oddali małą postać. Postać zbliżała się coraz bardziej.Mały punkcik stał się jeżdżcem , na czarnym rumaku.Tnął kopytami ziemie,która jęczała pod nimi.  Nari stała urzeczona tym widokiem., zachwyt ogarnął jej czyste serce, biała suknia lśniła w ostatnich blaskach dnia.Nagle jeżdziec dostrzegł ją stojącą białą lilie wśród polnych kwiatów,zawrócił konia i galopem pomknął w jej kierunku.Zadrżała na mysl o spotkaniu z tym czarnym , rycerzem,który cwałował w jej kierunku z obnarzonym ,lsniacym srebrnym blaskiem mieczem.Strach ogarnął jej serce.Pobiegła w las ,aby ukryć się spojrzeniu które odczuwała coraz bardziej.Biegła ile sił ,aby uniknąć spotkania. Krzaki targały jej suknie,włos rozwiany powiewał na wietrze.Tęten kopyt zbliżał się coraz bardziej i głos dudnił w uszach."Musze wydostać sie z tego lasu" myślała zrozpaczona.Nagle ze środka puszczy  odezwały sie bębny. Grały niczym wojsku na wymarsz."Bębny?Co tu się dzieje ? Co oni chcą? "  myslała.Nagle wbiegła w krąg ciemnych złowieszczych drzew.Rzucały one cien na wszystko w około.Jeżdziec z minuty na minute zbliżał sie coraz bardziej.Widziała juz go w całej okazałości : zbroja lśniła czarnym blaskiem,miecz błyszczał w mroku,on sam był ogromnej postawy z czarnym piuropuszem na hełmie,płaszcz którym był okryty przypominał granatowe skrzydła ptaka,które łomotały na wietrze . Na tarczy miał ogromne godło z białym księżycem i czrwoną gwiezdnął koroną ,wokół wyryte zaklęcia w dawno zapomnianym języku.Całość stanowiła obraz warty czci ,a jednoczśnie budzący groze. Kon zwolnił biegu. Kroczył teraz dostojnie , zbroja dzwoniła . Ciemne oczy patrzyły złowrogo. Słońce schowało się za widnokrąg  i ziemie przeszyły ciemności nocy. Cały las zastygł śledząc każdy ruch przybyszy . Nari stała  wylękniona.-Kim jesteś?! Czego chcesz ?! Pozwól mi odejść.!-szeptała w trwodze. Śmiech.Okrutny  śmiech rozdarł  powietrze,kruszył serce,rozłupywał czaszke. Dziewczyna skuliła sie , gdy pierwsze nuty przeszyły powietrze. Ból . Coś ja obezwadniało. Kazało pełzać tak jak ono każe. Miecz był coraz bliżej. Juz czuła zimną stal , gdy ocknęła się z koszmaru.

mojra** : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2829301234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930311

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

anula-jola | itka | tajnydetektyw | wszystkoalbonic | makowiec | Mailing